Wywalczone 2 punkty w Chełmie

Relacja z niedzielnego meczu, dzięki LUBSPORT.pl

 

W niedzielnym spotkaniu siatkarze z Chełma podejmowali u siebie drużynę ESKI Janów Lubelski. Pojedynek był bardzo wyrównany, o czym może świadczyć fakt, że został on rozstrzygnięty dopiero w piątym secie. Ostatecznie zwycięstwo padło łupem gości, którzy w tie-breaku pokonali gospodarzy 15:12.


Pierwszy set lepiej zaczęła drużyna ESKI, która szybko wyszła na kilkupunktowe prowadzenie, którego już do końca nie chciała wypuścić. Dodatkowo, w końcówce seta goście wrzucili piąty bieg, a w ich szeregach doskonale spisywał się libero: – Ich przyjęcie wynosiło niemal 100 %, wybronili kilka piłek, ich libero wszystko dokładnie dogrywał – było to doskonały mecz w jego wykonaniu. Jest to chyba jeden z lepszych zawodników w lidze na swojej pozycji - mówi rozgrywający Tempa, Gabriel Wlaź. Ostatecznie premierowa odsłona spotkania, pomimo bardzo dobrej gry Wojciecha Kosińskiego, padła łupem gości, którzy zakończyli ją wynikiem 25:23. – Myślę, że o wygraniu przez nich seta zadecydowały pojedyncze piłki, ciężko mówić, że to przez nasze błędy, po prostu dobrze zagrali w obronie i dało im to zwycięstwo - kontynuuje Wlaź.

W drugim secie nastąpiło lekkie przebudzenie gospodarzy, którzy wiedzieli, że jeżeli chcą dalej liczyć się w tym spotkaniu, to nie mogą pozwolić sobie na przegranie kolejnej partii. Motywacja musiała być ogromna, gdyż już na początku seta zawodnikom z Chełma udało się osiągnąć kilkupunktową przewagę, którą zdołali utrzymać aż do samego końca. Bardzo dobrze zaprezentował się Kacper Strzałkowski, który zastąpił na pozycji atakującego Pawła Dobrowolskiego: - Paweł jest po kontuzji i ewidentnie to nie był jego dzień – był to jeden z jego słabszych występów po przerwie. Kacper wszedł i utrzymał dużą skuteczność, grał dobrze, a przede wszystkim mądrze. Jest to wychowanek Avii Świdnik, grał też w Częstochowie i jego doświadczenie było dzisiaj bardzo widoczne, szczególnie w końcówkach setów - chwali swojego kolegę z zespołu rozgrywający Tempa.

Trzecia odsłona meczu dostarczyła kibicom najmniej emocji, gdyż goście już na początku partii zdołali wyjść na 7, 8-punktowe prowadzenie, przede wszystkim dzięki dobrej zagrywce. Mimo, że to ESKA pewnie zwyciężyła tego seta, pokonując swoich rywali do 18, kibice zgromadzeni w Chełmie nie mogli narzekać na brak emocji, gdyż niesamowitymi obronami popisywał się libero gości: – Podbijał ręką, głową, nogą barkiem, dosłownie wszystkim, czym się tylko dało. Wszystkie piłki, które leciały w jego stronę były podbite, a my zagraliśmy po prostu słabo – zarówno na zagrywce jak i w ataku - stwierdza Gabriel Wlaź.

Gościom do odniesienia zwycięstwa za 3 punkty brakowało już tylko seta, ale drużyna Tempa robiła wszystko, co w jej mocy, aby doprowadzić do tie-breaka. Bardzo pomocny w osiągnięciu tego celu okazał się rozgrywający Kamil Kaszak, który zdobył kilka punktów zagrywką, dołożył skuteczny blok, a w końcówce zaatakował z przechodzącej piłki, w efekcie dokładając nie cegiełkę, a wręcz wielką cegłę w odniesieniu końcowego zwycięstwa. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:22 dla siatkarzy z Chełma.

W tie-breaku gra tak naprawdę zaczynała się od nowa – każda z drużyn wciąż miała szansę na zakończenie spotkania z korzystnym dla siebie rezultatem. Początkowo, gra układała się lepiej dla drużyny gospodarzy, którzy przez dłuższy czas utrzymywali 2-punktowe prowadzenie. Gdy już wydawało się, że z tego boju zwycięsko wyjdą właśnie chełmianie, Janów zaskoczył ich zagrywką: - Ich przyjmujący zagrał flopem, dzięki czemu zdobył 4 czy 5 punktów z rzędu, w efekcie końcówkę graliśmy punkt za punkt, ale przy ich 4-punktowej przewadze nie byliśmy nic w stanie zrobić - mówi Gabriel Wlaź. W efekcie gościom udało się zwyciężyć piątą partię 15:12, a całe spotkanie 3:2.

Rozgrywający drużyny z Chełma podsumował również występ swojego zespołu oraz wypowiedział się na temat nadchodzących spotkań i sytuacji w tabeli: – Każdy z rezerwowych dał coś drużynie – czy dobrą zagrywkę czy obronę, aczkolwiek Janów był po prostu lepszy „siatkarsko” – więcej piłek skończył w obronie, mieli też więcej szczęścia, ale jak wiadomo szczęście sprzyja lepszym, a dzisiaj lepsi byli gracze z Janowa. W tym momencie są 4 bardzo równe drużyny, no bo my, Janów Lubelski oraz dwie drużyny z Białej Podlaskiej będziemy walczyli o 2. miejsce, no bo Lublin oczywiście jest poza zasięgiem. Szczególnie Marcin Kurek prowadzi taką grę, że nie jesteśmy w stanie rywalizować z facetem, który gra na poziomie pierwszej ligi. Jeżeli chodzi o to, że wywieźliśmy tylko punkt, to bardzo szkoda, bo nawet sety mogą decydować o tym, kto zajmie to 2 miejsce, każdy punkt jest na wagę złota, ale myślę, że jeszcze nie składamy broni, bo u nas w drużynie atmosfera jest dość dobra, w tamtym roku udowodniliśmy to, wygrywając ligę. Stać nas na wygranie z każdym i nie ma dla nas rzeczy niemożliwych, po prostu liga jest bardzo równa, wszyscy ciężko trenują i każdy ma swoje ambicje. Liczymy, że wygramy już wszystko do końca – za 2 tygodnie gramy z Lublinem i będziemy chcieli urwać jakieś punkty, jeśli uda nam się to zrobić to będziemy dalej w grze i nadal będziemy walczyć o to 2. miejsce.

Tempo Chełm – ESKA Janów Lubelski 2:3 (23:25, 25:23, 18:25, 25:22, 12:15)


3 punkty z Zakładem Karnym

Niedzielne spotkanie pomiędzy zawodnikami z Janowa Lubelskiego i Białej Podlaskiej zakończyło się w 4. setach. Szalę zwycięstwa na swoją korzyść udało się przechylić siatkarzom ESKI, którzy mimo tego, że byli gospodarzami spotkania, grali na obcym dla siebie terenie. Ostatecznie, nawet to nie przeszkodziło im w pokonaniu Zakładu Karnego 3:1.



W bezpośrednim meczu o 4. miejsce w tabeli siatkarze z Janowa Lubelskiego podejmowali u siebie Zakład Karny Biała Podlaska. Stwierdzenie, że gościli ich „u siebie” jest w tym przypadku sporym nadużyciem, gdyż spotkanie nie odbyło się tradycyjnie w hali gospodarzy, ale w Godziszowie Pierwszym. Powodem zmiany miejsca starcia, był przełożony z zeszłego tygodnia finał w piłce nożnej halowej, który rozgrywał się właśnie w Janowie Lubelskim.

Zmiana hali okazała się sporym problemem dla kibiców miejscowej drużyny, ponieważ nie zjawili się oni zbyt tłumnie w Godziszowie, by wspierać swoją ekipę. Nie przeszkodziło to jednak Esce w odniesieniu zwycięstwa i „przeskoczenia” Zakładu Karnego o jedno oczko w tabeli.

Zawodnicy Eski po ostatnim spotkaniu przeciwko drużynie IFLO mogli czuć lekkie rozczarowanie, ponieważ pomimo przewagi w przeważającej części spotkania nie udało im się zachować koncentracji do końca, efektem czego ponieśli porażkę 0:3.

Właśnie dlatego głównym założeniem trenera Eski - Jarosława Bańki na mecz przeciwko Zakładowi Karnemu było utrzymanie skupienia od pierwszej do ostatniej akcji: - Fajnie zagraliśmy drużynowo, bo mamy lekkiego kaca po ostatnim meczu z IFLO. Widać, że chłopaki mocno wzięli sobie do serca, że pomimo prowadzenia nie wolno odpuszczać żadnej piłki.

Wprowadzenie planu w życie zdecydowanie wyszło na na plus siatkarzom Eski, którzy do spotkania przystąpili mocno zmotywowani, co przyniosło im wymierne korzyści podczas gry. W szeregach drużyny z Janowa funkcjonowało wszystko, a zwłaszcza zagrywka, blok i rozegranie. Dzięki temu udało im się wysoko wygrać premierową partię spotkania 25:19.

Drugi set pokazał zupełnie inne oblicze zawodników Eski: - W drugiej partii troszkę się pogubiliśmy, wróciły błędy z zeszłego meczu, czyli dużo punktów straconych w serii, gorszy odbiór – mówi trener Bańka. Ostatecznie zwycięstwo w secie odniosła drużyna gości, zwyciężając go 25:21, tym samym pozwalając, aby spotkanie rozpoczęło się na nowo.

Najwięcej emocji dostarczyła trzecia i czwarta partia – obie drużyny szły łeb w łeb i żadna nie chciała odpuścić, gdyż zwycięstwo w tym meczu znaczyło bardzo wiele. Jak twierdzi Jarosław Bańka: - Partie te mogły potoczyć się różnie, ale w przeciwieństwie do meczu z IFLO zdołaliśmy zagrać końcówki lepiej od rywala i w efekcie odnieść zwycięstwo. Zawodnicy z Janowa zwyciężyli je kolejno 25:20 oraz 25:18.

Pomimo tego, że spotkanie tak naprawdę zostało rozegrane na obcym terenie podopieczni Jarosława Bańki doskonale wykonali swoje zadanie i teraz mogą na spokojnie przygotowywać się do następnego starcia: - Kolejne mecze będziemy już rozgrywać w Janowie, gdzie z pewnością publiczność będzie nam pomagała, ale jak wiadomo i my musimy dołożyć cegiełkę, aby osiągnąć korzystne wyniki - podkreśla trener Eski.

ESKA Janów Lubelski – Zakład Karny Biała Podlaska 3:1 (25:19, 21:25, 25:20, 25:18)

Skład ESKI: Jakub Muchajer, Kamil Młynarz, Jarosław Zegan, Michał Płecha, Sebastian Słomian, Zenon Biegas, Bartosz Oleksy, Rafał Hasiak, Mikołaj Wojtyczka, Wojciech Jórasz.

 

Artykuł udostępniony dzięki uprzejmości: LUBSPORT.pl


Teraz Zakład Karny

Po nie udanym spotkaniu z IFLO-KOSMET Biała Podlaska - przegrana (0:3), mamy nóż na gardle. Żeby liczyć się w dalszych rozgrywkach, musimy wygrać z Zakładem Karnym już w tą niedzielę o godz. 14:00 w Godziszowie Pierwszym, będzie ciężko, ale to nasza ostatnia szansa. Bardzo prosimy o przybycie naszych wiernych kibiców, potrzebujemy waszego wsparcia. Do zobaczenia na hali !!!


Pierwszy sprawdzian


Zmiana planów

Informacja dla wszystkich kibiców i sympatyków naszej drużyny, mianowicie ze względu na dalekie odległości i problem z powrotem do domu po meczach przedstawiamy zmieniony harmonogram gier:
 
 
 
 
01.02.2015 - ESKA Janów Lubelski - UKS IFLO-KOSMET Biała Podlaska
15.02.2015 - ESKA Janów Lubelski - Zakład Karny Biała Podlaska
21.02.2015 - UKS Tempo Chełm - ESKA Janów Lubelski
14.03.2015 - Zakład Karny Biała Podlaska - ESKA Janów Lubelski
15.03.2015 - UKS IFLO-KOSMET Biała Podlaska - ESKA Janów Lubelski
21.03.2015 - ESKA Janów Lubelski - UKS Tempo Chełm
 
W przypadku jakichkolwiek zmian, będziemy informować na bierząco. Widzimy się 1.02.2015 na hali w Janowie.

Rozkład jazdy

Znamy już dalsze losy rozgrywej 3 ligi, WZPS przedstawił dzisiaj komunikat wraz z harmonogramem kolejnych spotkań, ale więcej o tym na LUBSPORT.pl
Jak wiadomo 24.01.2015 stoczymy pierwsze spotkanie z Zakładem Karnym, bardzo ważne spotkanie, które pozwoliłoby zmienić swoje miejsce w szeregach nowej tabeli. Dla przypomnienia, ZK Biała Podlaska - 7 punktów, ESKA - 5 punktów. Zapraszamy wszystkich na hale w Janowie Lubelskim.

Podsumowanie rundy rewanżowej

Zapraszamy wszystkich do lektury nt. podsumowania rozgrywek rundy zasadniczej w III lidze seniorów, przygotowanej przez zaprzyjaźniony portal sportowy LUBSPORT.pl

Rewanż z Bełżycami za 3 punkty

Po ostatnich przegranych spotkaniach z LKPS-em Lublin oraz z LKS Cisami Nałęczów - każdy po 0:3 nasza drużyna rozegrała ostatnie spotkanie w fazie rewanżowej z KS CFKiS Bełżyce. Mecz odbył się 10.01.2015 w Janowie Lubelskim na nowo wyremontowanej Hali przy basenie "OTYLIA". Mecz pod pełną kontrolą naszej ekipy, dobra zagrywka, kończące ataki przyniosły szybkie prowadzenie 2:0, ostatni set to lepsza gra gości w obronie, lepszy atak pod koniec seta wkradła się gra punkt za punkt, zwycięsko z tego pojedynku wyszła jednak ESKA pokonując w ostatnim secie zespół z Bełżyc 30:28 i  w całym meczu 3:0. Jest to koniec rundy zasadniczej dla naszego zespołu i teraz czekamy na 3 przeciwników z grupy A, będą to: UKS Tempo Chełm, KS Zakład Karny Biała Podlaska oraz UKS IFLO Biała Podlaska. W sumie do rozegrania mamy 6 spotkań i pierwsze z nich odbędzie się u siebie z drużyną Zakładu Karnego już 24.01.2015 w Janowie Lubelskim, wszystkich gorąco zapraszamy na to spotkanie, będzie potrzebne wsparcie kibiców, ponieważ Zakład Karny zajmuje obecnie 2 miejsce w nowej tabeli po rundzie rewanżowej, dla przypomnienia nasza drużyna uplasowała się z dorobkiem 5 punktów na 5 pozycji w nowej grupie. Więcej o meczu można przeczytać na LUBSPORT.pl

10.01.2015 -  ESKA Janów Lubelski - KS CFKiS Bełżyce 3:0 (25:20, 25:18, 30:28) 
W drużynie ESKI zagrali: Oleksy, Płecha, Młynarz, Muchajer, Zych, Hasiak, Jórasz, Biegas

2 punkty w Kraśniku

I runda dobiegła końca, z dorobkiem 9 punktów ESKA przystąpiła do fazy rewanżowej, w której na pierwszy ogień poszło spotkanie z bardzo niewygodnym przeciwnikiem MKS-em Kraśnik. Mecz przebiegał w "kratkę", raz lepiej grali gospodarze, raz przeważała ESKA, ostatecznie udało się przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść i wywozimy z bardzo trudnego terenu 2 punkty. Cała relacja pod linkiem udostępnionym przez LUBSPORT.pl
W kolejnym spotkaniu, rozgrywamy najtrudniejszy mecz tej rundy z liderem - LKPS-em Pszczółką Lublin, mecz odbędzie się w Godziszowie w niedzielę 23.11.2014, godzina spotkania jeszcze nie znana.

 
15.11.2014 -  MKS Kraśnik - ESKA Janów Lubelski 2:3 (22:25, 25:22, 18:25, 25:20, 8:15
W drużynie ESKI zagrali: Oleksy, Płecha, Młynarz, Muchajer, Zych, Hasiak, Jórasz, Słomian

Ważna wygrana w Bełżycach

ESKA rozgrywała swój ostatni mecz w 1 rundzie rozgrywek III ligi siatkówki seniorów na lubelszczyźnie na wyjeździe z miejscowym KS CFKiS Bełżyce. Mecz wygrany przez naszą ekipę 3:1, jednak nie obyło się bez bardzo trudnych momentów, przykładem może być 3 set rozstrzygnięty na naszą korzyść dopiero przy stanie 33:35. Pełną relację ze spotkania znajdziemy w linku poniżej. W kolejnym spotkaniu rozpoczynami rundę rewanżową, gdzie przyjdzie się zmierzyć na trudnym terenie z MKS-em Kraśnik. Dla przypomnienia, pierwszy mecz zakończył się dobrym wynikiem 3:1 dla naszych zawodników, trzymajmy kciuki za dobrą postawę ESKI na wyjeździe.
Link do pełnej relacji: LUBSPORT.pl

8.11.2014 -  KS CFKiS Bełżyce - ESKA Janów Lubelski 1:3 (21:25, 25:20, 33:35, 20:25
W drużynie ESKI zagrali: Oleksy, Płecha, Młynarz, Muchajer, Zych, Hasiak, Jórasz, Słomian, Zegan 

Z Cisami za 3 punkty

W sobotę 18.10.2014 nasza drużyna rozegrała mecz z LKS-em Cisami Nałęczów. Mecz rozegrany na neutralnym terenie - na Hali ZS w Godziszowie Pierwszym.  Spotkanie bez wielkich emocji wygrane przez naszą ekipę 3:0, drużyna gości ma spory kłopot z ułożeniem podstawowego składu, często w pierwszej szóstce występują młodsi zawodnicy, trzon drużyny odszedł na studia, do pracy itp. ESKA wykorzystała swoją szansę i ugrała cenne 3 punkty, co plasuje nas obecnie na 2 pozycji w tabeli. Teraz 2 tygodnie przerwy i powrót na halę w meczu z trudnym w tym sezonie CFKiS Bełżyce.


18.10.2014 -  ESKA Janów Lubelski - LKS Cisy Nałęczów 3:0 (25:22, 25:20, 25:20)
W drużynie ESKI zagrali: Oleksy, Płecha, Młynarz, Muchajer, Zych, Hasiak, Jórasz, Słomian, Zegan 

Mecz z LKPS-em Lublin nie dla ESKI

W ostatnią sobotę tj. 11.10.2014ESKA rozgrywała wyjazdowy mecz z gospodarzem LKPS Pszczółka Lublin. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, których skład diametralnie się zmienił w porównaniu do poprzedniego sezonu. Drużyna przeciwnika ma aspiracje na awans do II ligi i tak też zagrała dwa pierwsze sety. Nasi zawodnicy gonili wynik w każdym z tych setów, jednakże zwycięsko wychodzili gospodarze z Lublina. Dopiero trzeci set pozwolił na odbudowę naszego zespołu, lepsza zagrywka, kończące ataki i kontry i udało się przełamać rywala. W czwartym secie dalszy ciąg dobrej gry naszej ekipy do stanu 22:21 dla ESKI i gwiazdą okazał się sędzia, który pokazał pole po ataku jednego z naszych zawodników i bloku Pawła Toborka z LKPS-u. Wszyscy na sali widzieli, że był aut ale sędzia decyzji nie zmienił, brak koncentracji w końcówce seta, rozdrażnienie i przegrana w prawie wygranym secie. Przegrywamy 3:1 jednak należy wyciągnąć dobre strony tego meczu, gdyż nasz zespół dopasował się poziomem do gospodarzy i grał z nim jak równy z równym, miejmy apetyt na rewanż na własnym terenie. Dzięki uprzejmości LUBSPORT.pl przedstawiamy relację z meczu: LINK .
W następny weekend będziemy podejmować drużynę Cisy Nałęczów, mecz zostanie rozegrany na hali sportowej przy Zespole Szkół w Godziszowie Pierwszym o godz. 16:00, powodem jest remont naszej sali - wymiana podłogi na nową.

11.10.2014 - LKPS Pszczółka Lublin - ESKA Janów Lubelski 3:1 (25:20, 25:22, 19:25, 25:23)
drużynie ESKI zagrali: Oleksy, Płecha, Młynarz, Muchajer, Zych, Hasiak, Jórasz, Słomian, Zegan 

Komunikat Nr 1 - WZPS Lublin

Pod podanym linkiem znajduje się Komunikat Nr 1 Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej w Lublinie. W komunikacie jest podany terminarz oraz podział na grupy w III lidze.


Sezon 2014/2015 - rozpoczęty na plus

Dnia 4.10.2014 nasza drużyna ESKI Janów Lubelski rozpoczęła zmagania w sezonie 2014/2015  III Ligi Siatkówki Seniorów. W pierwszym spotkaniu podejmowała bardzo znaną drużynę MKS-u Kraśnik. Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla naszej ekipy, szybkie prowadzenie, dobra koncentracja i wynik był na korzyść drużyny z Janowa. Drugi set również został szybko rozstrzygniety na naszą korzyść, dopiero 3 set pokazał, że przeciwnik łatwo skóry nie sprzeda, kilka błędów i nie udało się już dogonić przeciwnika. Ostatnia parta meczu okazała się już dla naszej drużyny bardzo owocna, powrót do dobrego ataku i obrony, cały mecz zakończył się zwycięstwem 3:1  dla ESKI Janów Lubelski. W kolejnym spotkaniu gramy wyjazdowy mecz z LKPS-em Pszczółka Lublin, bardzo ważne spotkanie, ciężki teren przeciwnika, trzymajcie kciuki.
4.10.2014 - ESKA Janów Lubelski - MKS Kraśnik 3:1 (25:20, 25:17, 23:25, 25:20)
W drużynie ESKI zagrali: Oleksy, Płecha, Młynarz, Muchajer, Zych, Hasiak, Jórasz, Słomian 

Następny mecz

Tabela

Treningi
Środa
godz. 17:30 - Hala przy basenie OTYLIA
w Janowie Lubelskim - grupa III, IV, V klasa podstawowa
 
Piątek
godz. 20:30 - Hala przy basenie OTYLIA
w Janowie Lubelskim - Seniorzy

Facebook
Darmowe strony internetowe dla każdego